Bezpieczny wypoczynek nad Odrą. Co wolno, a czego nie wolno?

Wypoczynek nad rzeką to świetna sprawa. Pod warunkiem, że pamięta się o kilku podstawowych zasadach, dzięki którym nie narazimy ani siebie, ani innych osób na niebezpieczeństwo. Przypominamy, co wolno, a czego nie wolno robić na Odrze.

Kąpiel zakazana

Najważniejsza kwestia związana z bezpieczeństwem podczas wypoczynku nad rzeką to fakt, że Odra jest drogą wodną, na której znajdują się szlaki żeglugowe i na całym jej biegu obowiązuje zakaz kąpieli.

W rzece występują silne wiry i szybki nurt. Wchodzenie do wody jest skrajnie ryzykowne. Dzisiaj w wybranym przez nas miejscu może być pół metra głębokości, jutro już np. półtora metra – przypomina nadkom. Krzysztof Zaporowski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Policjanci dodają, że nie wolno także wskakiwać do wody w pobliżu urządzeń i budowli hydrotechnicznych. A tych we Wrocławiu także nie brakuje.

Za kąpiel w Odrze funkcjonariusze mogą ukarać śmiałka mandatem, a nawet obciążyć go kosztami akcji ratunkowej. A w tym przypadku może to kosztować niefrasobliwego pływaka kilka tysięcy złotych.

A już absolutnie nie wolno wchodzić do wody pod wpływem alkoholu, co w minionych latach było prawdziwą plagą w naszym mieście, zwłaszcza w okolicach Wyspy Słodowej.

Jak wyliczają policjanci, najczęstsze przyczyny utonięć to brak umiejętności pływania, brawura, przecenianie swoich sił i umiejętności pływackich, pływanie w stanie nietrzeźwym i w miejscach zabronionych czy też obok statków, barek i łodzi motorowych, w pobliżu śluz i zapór wodnych.

Czyli podsumowując: wypoczywać nad Odrą jak najbardziej można, ale wchodzić do rzeki – już nie.

Bezpiecznie w kajaku

We Wrocławiu i okolicy naszego miasta nie brakuje miejsc, gdzie można wypożyczyć kajak czy łódkę i popływać nimi po Odrze. Ale żeby ta forma rekreacji była w pełni bezpieczna, też trzeba pamiętać o kilku istotnych kwestiach.

Przede wszystkim, najpierw trzeba nauczyć się prawidłowej obsługi sprzętu wodnego, a także upewnić się, czy kajak lub łódka nie są uszkodzone. Zawsze też przed wypłynięciem na rzekę trzeba założyć kapok.

Pływając nigdy nie należy siadać na burcie łódki czy pokładzie kajaku, sprzęt nie może być także przeładowany. Ważne, by pływając kajakiem za bardzo się nie wychylać, bo może się to skończyć wywrotką.

Uważajmy też, by nie podpływać za blisko do innych użytkowników rzeki: statków czy promów. Istotne jest również to, że to kajakarz – jako ten mniejszy – powinien ustąpić pierwszeństwa większym jednostkom.

Przed spływem warto sprawdzić poziom trudności szlaku, pamiętając jednak, że nawet na najłatwiejszym – przy złych warunkach atmosferycznych – może być niebezpiecznie. Podobnie w nocy – pływanie po zmroku wiąże się ze sporym ryzykiem, bo nie widać kamieni, konarów czy progów wodnych, a po ciemku o wiele trudniej będzie o pomoc w razie wypadku.

Największe niebezpieczeństwo dla kajakarza na rzece stwarza spiętrzenie wody. Trzeba wiedzieć, gdzie znajdują się tamy, progi wodne i młyny. Nie próbuj przepływać takich miejsc – lepiej przenieść kajak niż ryzykować wywrotkę.

No i rzecz oczywista, ale warta przypomnienia. Podobnie jak w przypadku kąpieli – nigdy nie wsiadaj do kajaka czy łodzi pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Spowolnienie reakcji i wzrost brawury na pewno nie sprzyja bezpieczeństwu na wodzie.

W razie wypadku

Gdy już jednak stanie się coś złego – sami będziemy potrzebować pomocy lub zauważymy, że potrzebuje jej ktoś inny, natychmiast trzeba powiadomić telefonicznie odpowiednie służby, najlepiej pod wspólnym numerem 112, ewentualnie pod numer 984 (pogotowie rzeczne) lub 601 100 100 (WOPR).