Bulwar Kaczyńskich powstanie we Wrocławiu

Nadodrzański bulwar, między mostami Grunwaldzkim i Pokoju od połowy kwietnia oficjalnie nosi już imię Marii i Lecha Kaczyńskich. Bulwar jeszcze w tym roku przejdzie modernizację, zyska nową nawierzchnię, trawniki i ławki, skończy się też dzikie parkowanie w tym miejscu.

O tym, że patronami odcinka nadodrzańskiego bulwaru na tyłach Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego będzie para prezydencka, która zginęła w katastrofie smoleńskiej, wrocławscy radni zdecydowali w połowie kwietnia. Wcześniej ten fragment był częścią bulwaru im. Xawerego Dunikowskiego.

Zazwyczaj wrocławskie ulice, ronda czy skwery są nazywane imieniem zmarłej osoby najwcześniej pięć lat po jej śmierci. Rada Miejska czasem jednak robi wyjątek od tej reguły. Tak stało się m.in. w przypadku nadania dawnemu placowi 1 maja imienia Jana Pawła II. Podobnie rzecz się miała w przypadku ustanawiania Vaclava Havla czy Piotra Woźniaka patronami wrocławskich rond.

O uhonorowanie Marii i Lecha Kaczyńskich wnioskowała dolnośląska Solidarność. Na tej samej sesji rajcy przegłosowali też nadanie skwerowi  przy zbiegu ul. Nowowiejskiej i Sienkiewicza imienia Anny Walentynowicz, która również zginęła 10 kwietnia 2010 roku.

Urzędnicy już zapowiedzieli, że bulwar między mostem Pokoju a mostem Grunwaldzkim przejdzie w tym roku gruntowną modernizację. Pojawi się tam nowa nawierzchnia, trawniki i kamienne ławki. Kierowcy, którzy obecnie w tym miejscu „na dziko” parkują samochody, nie będą mieli tam wjazdu. Będzie to przestrzeń wyłącznie dla pieszych, a w przyszłości przy bulwarze mają cumować łódki i niewielkie statki.
Prace powinny ruszyć jeszcze wiosną.