III Dolnośląski Karnawał Odrzański już za nami: w spływie udział wzięło 30 jednostek pływających

karnawal5Statki, motorówki i kajaki ruszyły około południa z okolic Mostu Grunwaldzkiego. W godzinę korowód dotarł do mety, czyli do przystani przy Bulwarze Włostowica. Był to znak do rozpoczęcia pikniku na Wyspie Słodowej.

W tegorocznym spływie udział wzięło około 30 jednostek pływających (od kajaków, przez motorówki po duże łodzie). Paradę otworzył statek „Driada”, za nim płynęły kajaki, peleton zamykały jednostki z napędem silnikowym. Część wodniaków przyszła ubrana na niebiesko. Organizatorzy Karnawału Odrzańskiego zapowiedzieli bowiem bicie rekordu w ilości jednostek na wodzie.

– Jak dotąd nikt takiego rekordu nie planował pobić – tłumaczy organizator spływu, Rajmund Papiernik z Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej. – Rzuciliśmy rękawicę i zobaczymy kto ją podejmie. To też dla nas wyzwanie na przyszłość. Karnawał Odrzański to impreza w dużej mierze edukacyjna, bo Odra to nie tylko żywioł, ale też rekreacja i turystyka – dodaje Rajmund Papiernik.

Z głośników płynęły utwory zaaranżowane przez zespół „W stronę portu”, a główną gwiazdą muzyczną dnia była „Orkiestra Samanta”. Na lądzie dostępne były stoiska wystawców i konkursy organizowane przez straż miejską. Niewątpliwą popularnością cieszył się slalom w alkogoglach, które symulowały stan człowieka po spożyciu 1,5 promila alkoholu. Straż miejska zjednywała sobie sympatię dzieci, malując maluchom twarze. Ciekawscy mogli również wejść do radiowozu, użyć sygnału dźwiękowego i poczuć się jak na patrolu.

Na miejscu pojawili się również policjanci oraz załoga WOPR. Ratownicy WOPR przygotowali pokaz w wodzie. Pozoranci wcielali się w rolę tonących, a ratownicy pokazali jak w takich sytuacjach reagują na co dzień. Mimo chłodu i zimnej wody udało się zaprezentować tajniki pracy ratownika, która przecież nie zawsze polega na udzielaniu pomocy na lądzie i w sprzyjających okolicznościach.

Na Wyspie Słodowej pojawiła się również Fundacja On Water, której członkowie stworzyli najmłodszym możliwość kreatywnego budowania modeli statków. Cierpliwość, wyobraźnia i precyzja zostały wypróbowane na wodzie. Wszystkie stworzone przez dzieci statki zostały zwodowane i wzięły udział w konkursie Regat Rynnowych. Zadaniem dzieci było umieszczenie swoich modeli żaglówek w wypełnionych wodą rynnach. Następnie, przy pomocy słomek, musiały jak najszybciej wprawić w ruch swoją łódkę. Dmuchanie ile sił w płucach zastąpiło więc wiatr, który wieje w żagle. Zwycięzcy tego wyścigu otrzymali drobne nagrody.

Niestety pochmurna pogodna uniemożliwiła przeprowadzenie niektórych z przygotowanych atrakcji. Nie odbył się Otwarty Wielobój Wodniaków. Wodniacy mieli w pięcioosobowych grupach przystąpić do konkurencji sportowych, ale deszcz popsuł plany. Nie dowiedzieliśmy się, która drużyna rzuci najdalej kołem ratowniczym, ani kto jest najszybszy w wiązaniu węzła na czas. Nie odbył się również zapowiadany przez organizatorów „Wyścig krokodyli”, ale jak wspomina Magdalena Tworek z Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej: „Wyścigi krokodyli niech pozostaną tajemnicą. Nie zdradzę, co mieliśmy w planach. Mam nadzieję, że ten pomysł zrealizujemy w następnym roku”.

fot. materiały organizatora