Kiedy Wrocław dorówna Wenecji? Pierwsze parkingi dla łódek już powstają

O Wrocławiu mówi się „Wenecja Północy”. I faktycznie niewiele w tym przesady, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę ogromną ilość mostów i kładek. Daleko nam jednak do wykorzystania naszych rzek w charakterze drogi transportu, jak ma to miejsce w Wenecji, Amsterdamie czy Kopenhadze. Jeśli jednak mamy już motorówkę, którą omijam korki na drogach naziemnych, to gdzie możemy ją zaparkować?

Wrocław, na wzór innych europejskich miast, które aktywnie wykorzystują wodny transport, zaczyna rozwijać się w tym kierunku. Powstają nowe przystanie, w których każdy właściciel łódki czy motorówki może liczyć na postój. A transport wodny jest dużo szybszy, niż drogami tradycyjnymi. Tym bardziej, że rzeki we Wrocławiu okalają niemalże całe miasto i pozwalają na dotarcie prawie że w każdy istotny punkt. Gdyby w tych wszystkich istotnych punktach powstały przystanie, część mieszkańców mogłaby pokonywać dużo krótsze dystanse bez korków. Do Wenecji, czy chociażby Amsterdamu sporo nam jeszcze brakuje, ale już teraz możemy pochwalić się rosnącą liczbą przystani.

Prestiżowa lokalizacja

Bez wątpienia najbardziej reprezentatywnym portem dla małych jednostek we Wrocławiu jest zlokalizowana w ścisłym centrum Marina Topacz. Marina znajduje się przy ul. Księcia Witolda, między Mostem Uniwersyteckim i Mostem Pomorskim, na wysokości głównego gmachu Uniwersytetu Wrocławskiego. Jej największą zaletą jest bliskość Starego Miasta – wystarczy przejść kawałek przez most i znajdujemy się na ulicy Grodzkiej, którą samochody omijają Rynek.

Tuż obok mariny znajduje się elegancka restauracja, a operator, firma Topacz Investment, wybudowała sąsiadujący z przystanią kompleks apartamentów.

Niestety, za prestiż trzeba sporo płacić. Postój łodzi przy najlepszych miejscach (tak zwane VIP) to koszt 2 650 złotych za sezon. Zajęcie jednego z pozostałych miejsc kosztuje 2 300 złotych za sezon. Można również zdecydować się na krótszy postój. Miesiąc postoju to konieczność opłaty w wysokości 650 złotych, doba kosztuje 40, a godzina 10 złotych.

Po harcersku

Najliczniejszą grupą przystani we Wrocławiu są te należące do rozmaitych drużyn harcerskich. Niestety, nie we wszystkich mogą cumować jednostki z zewnątrz.

Jedną z nich jest Harcerski Ośrodek Wodny „Stanica” na Biskupinie, a dokładniej przy ulicy Kożuchowskiej. Za dobowy postój zapłacimy od 3 do 8 złotych, w zależności od długości łódki plus dodatkowo złotówkę od osoby. Przystań przeznaczona jest raczej dla jednostek jedynie przepływających przez Wrocław, dlatego też właściciele łódek, którzy chcieliby tam zacumować na dłużej, muszą poszukać innego miejsca.

Drugą tego typu przystanią jest Harcerski Ośrodek Wodny Zatoka ZHR. Znajduje się w miarę blisko centrum, bo przy ul. Długiej. Do dyspozycji gości jest pole biwakowe. Przystań przeznaczona jest głównie dla członków harcerskiego klubu żeglarskiego, ale za opłatą mogą tam również cumować goście. Opłaty zależą od długości łódki:  do 800 cm – 12 złotych za dobę (120 złotych za miesiąc postoju), od 800-1100 cm – 15 złotych za dobę (150 złotych za miesiąc), od 1100 cm – 15 złotych za dobę (180 złotych za miesiąc).

Prywatna przystań tuż przy osiedlu

We Wrocławiu nad wodą powstaje kilka nowoczesnych osiedli.

Najbardziej zaawansowane jest Angel Wings, w którym już od dłuższego czasu można kupować mieszkania. Kompleks zlokalizowany jest nad Oławą, w pobliżu jej ujścia do Odry przy ul. Traugutta. Przy ogólnodostępnej promenadzie można za darmo zacumować łódkę, motorówkę czy kajak. Niestety, nie jest to port w klasycznym tego słowa znaczeniu, więc odradzamy dłuższe postoje.

Na Swojczycach rośnie Olimpia Port budowane przez Archicom. Osiedle jest w początkowej fazie rozwoju. Docelowo deweloper planuje uruchomienie tam dużego portu, ale na razie firma jest na etapie uzgadniania formalności.


Podobnym, choć później rozpoczętym projektem są Promenady Wrocławskie, w zamyśle nowa dzielnica, która ma powstać na poprzemysłowych terenach między ul. Jedności Narodowej, a ul. Trzebnicką. Firma Vantage Development w swojej koncepcji zakłada istnienie małej przystani, ale na razie trudno wyrokować co z tych planów wyjdzie.