Miasto stu mostów: przez Kępę Mieszczańską na drugą stronę rzeki

Pod koniec XIX wieku we Wrocławiu zdecydowano się przenieść ponad trzystuletni port w dół Odry. Efekt był taki, że można było połączyć północne przedmieścia miasta z jego centrum. I tak powstała trasa zaczynająca się od dzisiejszej ulicy Podwale, a kończąca na Dubois. Trasa ta w dwóch miejscach przecinała rzekę. Dziś zaczniemy od pierwszego mostu od strony centrum miasta – Mostu Sikorskiego.

Jeden wielki plac budowy

Nasi czytelnicy pewnie już doskonale wiedzą, że za kaisera, czyli pod koniec XIX wieku, Wrocław od standardowego placu budowy różnił się tym, że był sporo większy. Miasto rosło jak na drożdżach – tak samo wzwyż, jak i wszerz. Szczególnie ten drugi proces wymagał dobrej komunikacj,i coraz większych terenów i nowych – jakbyśmy dziś powiedzieli – inwestycji. A tych było całkiem sporo.

Jedna z nich wiązała się z Portem Odrzańskim. Pierwszy port rzeczny we Wrocławiu powstał w 1556 roku przy południowym brzegu Kępy Mieszczańskiej. Na takie położenie wpłynął przede wszystkim brak mostów w dole rzeki. Średniowieczne i nowożytne mosty były położone dość nisko i utrudniały żeglugę.

W latach 70. XIX wieku zdecydowano się przenieść port w dół rzeki, w okolice dzisiejszych Popowic i Mostu Milenijnego. W związku z tym powstała nowa trasa przez Kępę Mieszczańską. Wraz z przeniesieniem mostu dalej, wzdłuż biegu Odry, jej powstanie stało się możliwe, gdyż nie utrudniało już żeglugi. Ponadto mniej więcej w tym samym czasie rozwijały się północne przedmieścia Wrocławia i nowe połączenie okazało się też konieczne – tym bardziej, że ani Most Uniwersytecki, ani Mosty Pomorskie, nie istniały wówczas jeszcze w ich obecnej formie.

Królewski odziedziczony

Dzisiejszy Most Generała Władysława Sikorskiego powstał jako Konigsbrucke, czyli Most Królewski. Nazwę odziedziczył po innym Moście Królewskim przerzuconym nad Fosą Miejską w 1822 roku w okolicy dzisiejszego Placu Jana Pawła II. Był pierwszym żeliwnym mostem we Wrocławiu. Zlikwidowano go, kiedy miasto zdecydowało się zasypać fosę i stworzyć w tym miejscu plac, a 9 lat później – w 1875 roku – powstał nasz Most Królewski.

Most Sikorskiego składa się z dwóch przęseł. Każde sprawia wrażenie osobnej konstrukcji, jednak oba wspierają się na środkowym filarze. Jego postawienie znacznie ułatwiła wysepka znajdująca się w tym miejscu na środku Odry. Oba przęsła nie są okrągłe, ale mają kształt łagodnej paraboli – jest to tak zwany system Schwendlera. Johann Wilhelm Schwendler był wybitnym niemieckim inżynierem i projektantem mostów. Jego pomysły wykorzystywało się jeszcze w XX wieku. Ten sam system, co w Moście Sikorskiego, stosowano przy budowie znanego już Mostu Pokoju.

Co ciekawe, w górnej części zastosowano tak zwane wiatrownice. Jest to ażurowe zadaszenie mostu powstałe z łączników krat. To rozwiązanie do dzisiaj robi spore wrażenie na przejeżdżających Mostem Sikorskiego. Całość rozwiązania wpisano na listę zabytków inżynierii i objęto oficjalną ochroną prawną. Tym bardziej, że most jest jedną z najstarszych istniejących do dzisiaj przepraw przez Odrę. Biorąc pod uwagę, że wybudowano go prawie 140 lat temu jego rozmiary powinny budzić podziw. To ponad 95 metrów długości i 14 metrów szerokości.

Tramwaje i tajemnicze pomyłki

Wkrótce po wybudowaniu przez most jeszcze Królewski puszczono linie tramwajową. Oczywiście dwutorową – w obie strony. Biegła ona dalej przez Most Mieszczański (wówczas istniał tylko jeden) w kierunku dzisiejszej ulicy Dubois i dalej Pomorskiej. Ale dlaczego w pierwszym zdaniu pojawiło się słowo „jeszcze”?

Tuż po wojnie most zaczęto nazywać Lignickim. Można znaleźć też nazwę Legnicki. O ile druga nawiązuje bezpośrednio do ulicy Legnickiej, o tyle pierwszą trudno dokładnie wyjaśnić. Według niektórych źródeł miała nawiązywać do Leśnicy. Taką teorię trudno jednak podtrzymać, gdyż nawet niemiecka nazwa Leśnicy to Lissa. Skąd w ogóle nawiązanie do Leśnicy – nie do końca wiadomo wiadomo. Tym bardziej, że jadąc od centrum do Leśnicy nie przejeżdża się przez most. Wyjaśnienia można szukać w fakcie, że kiedy nie istniał jeszcze Most Dmowskiego z północnej części Wrocławia jeżdżono na jego zachodnie obrzeża właśnie przez Most Legnicki tudzież Lignicki i dalej Plac Jana Pawła II, a wówczas jeszcze Pierwszego Maja.

Kiedy, z uwagi na powojenną politykę Polski i panujący system, stało się to już możliwe, most zmienił nazwę na obecną – Generała Władysława Sikorskiego, z którą nic już później nie robiono. Na szczęście „robiono coś” z samym mostem. W latach 80. był już porządnie wysłużony. Na remont zdecydowano się w 1986 roku. Trwał od wiosny aż do 14 listopada, czyli niemal pół roku. Ale przeprowadzono go na tyle dobrze, że most bez szwanku służy do dzisiaj.

Wchodząc na most Sikorskiego warto zwrócić uwagę na jeszcze dwa szczegóły. Z każdej strony znajdują się oryginalne kamienne schodki prowadzące na brzeg Odry. Z tych od strony Placu Jana Pawła II korzystają przede wszystkim wędkarze. Poza tym przy każdym z kamiennych filarów znajdują się balkoniki widokowe, które pozostawiono bez żadnych zmian.

Sławomir Czarnecki