Pierwsze przęsła nad Widawą. To będzie trzeci najdłuższy most we Wrocławiu

wikimedia.org

wikimedia.org

Rozpoczęła się budowa długiego na 750 metrów mostu nad Widawą. To będzie trzeci pod względem długości most we Wrocławiu. Przeprawa połączy ulicę Żmigrodzką, nową drogę S5, autostradową obwodnicę Wrocławia i starą drogę do Trzebnicy.

Konstrukcja powstaje tuż przy granicy Wrocławia. Most powstaje równolegle z drogą S5 z Wrocławia w kierunku Trzebnicy i Poznania. Pod względem długości, tę inwestycję zdecydowanie dystansuje najdłuższy w mieście most Rędziński (1742 metry) oraz most Milenijny (923,5 metra). I choć Widawa jest o wiele węższa od Odry, to nowy most musi być tak długi ze względy na podmokłe tereny zalewowe, które rozciągają się wokół rzeki.

Choć organizacja ruchu drogowego jest ciągle w opracowaniu, to wiadomo, że most ma pomieścić po trzy pasy w każdym kierunku. Możliwe jest puszczenie samochodów trzema pasami lub dwoma pasami i wydzielenie pasa awaryjnego.

Inwestycja będzie kosztować 80 milionów złotych brutto. Koszt powstania całego odcinka do Trzebnicy to około 600 milionów złotych, a całość robót budowlanych na odcinku S5 Korzeńsko – Wrocław Widawa – 1,5 miliarda złotych.

Most powstaje metodą nasuwania. Od strony Wrocławia oraz od strony Trzebnicy nasuwane będą segmenty o długości trzydziestu metrów. Powstają one na miejscu na bazie elementów zbrojeniowych, które są następnie zalewane betonem, a następnie nasuwane na filary.

Proces zbrojenia trwa około tydzień, a samo nasuwanie zajmuje kilka godzin. Każdy taki segment waży około dziewięćset ton. Przesuwanie umożliwiają siłowniki, które w odpowiednim momencie unoszą segment o pięć centymetrów w górę i przesuwają go trzydzieści centymetrów do przodu. Dzięki tej mozolnej pracy, most zostanie ukończony jesienią 2016 roku.

Przy budowie pracuje 150 osób. Most na trzynaście przęseł powstaje tą samą metodą, co estakada Gądowianka, a także Most Rędziński. Technologia nasuwania powstała w latach 60. XX wieku i wciąż wykorzystywana jest w największych miastach Polski. Jej plusem jest to, że nie wymaga używania ciężkiego sprzętu.