Sejmik Województwa Dolnośląskiego chce dużej modernizacji Odry

fot. włodi/ (CC BY-SA 2.0)/ flickr.com

fot. włodi/ (CC BY-SA 2.0)/ flickr.com

Polska stawia na rozwój transportu kołowego i kolei, tymczasem – zdaniem Barbary Zdrojewskiej, przewodniczącej Sejmiku Województwa Dolnośląskiego – brakuje nam trzeciego rodzaju transportu. Mogłaby to być, na przykład, droga wodna Odry w czwartej klasie żeglowności, a więc międzynarodowej.

W wywiadzie dla serwisu RynekInfrastruktury.pl, Barbara Zdrojewska opowiada o projekcie dużej modernizacji Odry. Popiera plan włączenia Odry do korytarza Bałtyk – Adriatyk, czyli powstania tak zwanego „korytarza intermodalnego”.

Jak zaznacza Zdrojewska: „Korytarz transportowy Bałtyk – Adriatyk znajduje się na liście 30 priorytetowych projektów Transeuropejskiej Sieci Transportowej TEN-T”. Ideą korytarza jest to, by łączył co najmniej trzy różne rodzaje transportu: drogowy, kolejowy i na przykład wodny. Tymczasem Polska skupia się jedynie na rozwoju dwóch pierwszych dróg transportu. Brakuje tego trzeciego elementu, którym mogłaby być droga wodna Odry w czwartej klasie żeglowności, a więc międzynarodowej.

Na modernizację koryta rzeki należałoby wydać jednorazowo około 14 miliardów złotych. Patrząc w skali całego kraju na 600 kilometrów drogi wodnej trzebaby przeznaczyć 20 miliardów złotych. Pozostała część środków to koszt budowy śluz i innych budowli hydrotechnicznych. Tak wydane pieniądze przyniosłyby korzyści w zakresie jakości ochrony przeciwpowodziowej i energetyki wodnej. Co więcej, modernizacja Odry mogłaby pomóc złagodzić ekutki susz.

– W obecnej sytuacji pogodowej należy wziąć pod uwagę również fakt, że każdy stopień wodny na rzece oznacza powstanie dodatkowego zbiornika wody przed stopniem, który w przypadku suszy może być wykorzystywany. Takiej możliwości, czyli rezerwy wody do celów gospodarczych, nie zapewnią suche zbiorniki (poldery), takie jak zbiornik w Raciborzu, za budową których wciąż optuje Ministerstwo Środowiska – tłumaczy Zdrojewska.

Jej zdaniem wodne połączenie Dunaj-Odra-Łaba, mogłoby po części zastąpić wysokoemisyjny transport drogowy na trasie od Bałtyku do Morza Czarnego. Transport wodny realizowany zestawem barek rzecznych mógłby jednorazowo zastąpić kilkadziesiąt dużych ciężarówek wyładowanych towarami.

 

 

  • PiotrR

    I dołaczyć do tego Kanal Śląski, czyli połaczenie z Górną Wisłą 🙂