Udało się rozstrzygnąć przetarg na budowę kolejki nad Odrą

Mimo wcześniejszych niepowodzeń, władzom Politechniki Wrocławskiej udało się za trzecim podejściem wybrać firmę, która wybuduje kolejkę pomiędzy kampusem przy Wybrzeżu Wyspiańskiego a ul. Na Grobli. Koszt inwestycji, w której będzie partycypować magistrat to ponad 12 mln złotych.

Dwie poprzednie próby rozstrzygnięcia przetargu kończyły się fiaskiem, bo władze uczelni nie chciały przystać na propozycję firmy Doppelmayr, która wyceniła koszt budowy kolei gondolowej na ponad 12 mln złotych. 

Mimo tych niepowodzeń Politechnika Wrocławska postanowiła spróbować po raz trzeci. Tym razem  się udało – w środę wyłoniono wykonawcę, a w czwartek senat uczelni jednogłośnie, pozytywnie przyjął rekomendację komisji przetargowej w sprawie budowy kolejki.
Oznacza to, że inwestycja powstanie, a za jej realizację będzie odpowiadać firma Doppelmayr, która jako jedyna podjęła się tego wyzwania i trzykrotnie stawała do przetargu. Kwota zaproponowana w trzecim postępowaniu, czyli 12,7 mln złotych to trochę więcej niż przy pierwszych dwóch podejściach.

Władze uczelni mają już także wstępną obietnicę od prezydenta Wrocławia, że miasto zwiększy swój wkład finansowy z 4 do 6 milionów złotych. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie jednak Rada Miejska Wrocławia. Nawet jeśli decyzja rajców będzie negatywna, realizacji inwestycji raczej nic nie przeszkodzi, bo w budżecie Politechniki Wrocławskiej na budowę kolejki jest zarezerwowane 8 milionów złotych.
Między ogłoszeniem pierwszego przetargu a szczęśliwym rozstrzygnięciem trzeciego postępowania rozgorzała żarliwa dyskusja nad sensem budowy połączenia linowego pomiędzy kampusem przy Wybrzeżu Wyspiańskiego a ulicą na Grobli. 

Jako pierwsze swój sprzeciw wyraziło Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia, które wspólnie z Wrocławską Inicjatywą Rowerową wystosowało list otwarty do rektora Politechniki Wrocławskiej, prezydenta Wrocławia i przewodniczącego Rady Miejskiej. Członkowie TUMW i WIR skrytykowali w nim planowaną inwestycję i zaproponowali budowę kładki pieszo-rowerowej. 

Wkrótce potem do chóru krytyków dołączyli wrocławscy politycy z Nowej Prawicy, którzy poparli pomysł budowy kładki. Głos zabrali też sami pracownicy naukowi Politechniki Wrocławskiej. Jeden z nich, doktorant na Wydziale Budownictwa zaprezentował kładkę typu tensegrity jako alternatywę dla budowy kolejki.

Politechnika Wrocławska upierała się jednak przy swoim pomyśle, a jej przedstawiciele tłumaczyli, że uczelnia z przyczyn formalnych i prawnych nie ma żadnych możliwości budowy kładki. 

Przypomnijmy, dwuprzystankowa kolejka linowa będzie miała 480 metrów długości, a w dwóch kabinach (z których każda pomieści 15 osób) w ciągu godziny w każdym z kierunków przejedzie 370 osób. Prędkość, z jaką będzie poruszać się gondola to nawet 5 m/s, a średni czas podróży wyniesie 2,5 minuty.