Wrocławscy wioślarze ruszyli do Londynu. Startują w prestiżowych regatach

Wioślarze z Ósemki PWr, trenujący na co dzień pod okiem wicemistrza olimpijskiego Pawła Rańdy, wyruszyli właśnie do Londynu na prestiżowe regaty na Tamizie. W wyścigu zmierzą się osady z kilkuset ośrodków akademickich. Do pokonania mają dystans 34 kilometrów.

Regaty na Tamizie „The Great River Race”, nazywane również wioślarskim maratonem, to jedna z najbardziej prestiżowych sportowych imprez na świecie. To wyścig bardziej reprezentacyjny, niż rywalizacja – zawodnicy płyną bowiem na łodziach m.in. bez ruchomych siedzisk. Łódki wykonane zostały przez Leszka Olbińskiego na wzór brytyjski. Potrafią płynąć naprawdę szybko.

Łodzie nazwane zostały Thelma i Louise, a powstały w ramach Fundacji Hobbit. Przy finansowym wsparciu miasta, drużyna wioślarzy będzie reprezentować nasze miasto podczas regat na Tamizie. Promowane będą również dwie ważne imprezy: The World Games oraz Europejska Stolica Kultury. Na łodzi płynie sześciu wioślarzy, sternik oraz pilot.

Mamy do pokonania niecałe 22 mile, to około 34 kilometrów. To nieco więcej, niż do tej pory trenowaliśmy. Na Odrze przepływamy około 20 kilometrów, więc jest to dla nas nowość. Regaty zaplanowane są na kilka godzin – mówi Krzysztof Rokita, zawodnik, student Politechniki Wrocławskiej.

Tamiza ma nieco niebezpieczne szlaki wodne, wiry. Zawodnicy płyną pod prąd, jednak po drodze sprzyjają im przypływy.

Regaty startują już w tę sobotę, 27 września. Zawodnicy, którzy będą reprezentować nasze miasto to Paweł Penno, Wojciech Łopuszko, Sebastian Łanda, Krzysztof Rokita, Paweł Buryn, Michał Ingielewicz i Wojciech Krzysiek. W sumie na Tamizę wypłynie ponad 300 osad wioślarskich.

W Anglii wioślarstwo to sport bardzo popularny. Widzowie gromadzą się przy rzece w tysiącach i oglądają wyścig. Dla nas to świetna okazja, żeby się zaprezentować, poznać międzynarodowe załogi, nawiązać kontakty i być może pojechać na kolejny taki wyścig. Dobrze byłoby też zaprosić zawodników do nas, do Wrocławia, przy okazji na przykład kolejnej edycji Odra Cup – mówi Krzysztof Rokita.

Zobacz film z The Great River Race 2013: