Żegluga pasażerska we Wrocławiu wczoraj i dziś

Odra w życiu Wrocławian obecna była od zawsze. Jej walory rekreacyjne odkryto jednak dopiero w XIX wieku, wtedy to rejsy statkami pasażerskimi były ulubioną rozrywką mieszkańców. Dziś Wrocławianie znów wracają nad Odrę.

Odra przez wieki pełniła funkcje obronne, pomocna była także w handlu, rzeką spławiano towary. W XIX wieku zauważono, że rzekę można również wykorzystywać do celów rekreacyjnych.

O początkach żeglugi pasażerskiej we Wrocławiu mówić możemy w momencie pojawienia się pierwszego statku parowego z pędnikiem kołowym, było to w 1838 r. oraz statku z napędem śrubowym, który zaczął pływać po Odrze w 1856. Dało to impuls do powstania tzw. „białej floty” i budowy pierwszego statku pasażerskiego w 1870 r. Wtedy też powstawać zaczęły przedsiębiorstwa żeglugowe specjalizujące się w organizacji rejsów wycieczkowych. W ciągu roku powstało sześć towarzystw żeglugowych zajmujących się przewozami pasażerskimi.

Pracujesz na lądzie, wypoczywaj na wodzie

Na przełomie XIX i XX wieku na wrocławskim odcinku Odry pływało już około dziesięciu statków, w tym statki wycieczkowe o długości 46 metrów i zabierające ponad 500 pasażerów! W tym czasie sezon przewozów pasażerskich trwał na Odrze krótko- od maja przez 5-6 miesięcy. W pogodne dni rejsy pasażerskie cieszyły się dużą popularnością, świadczyć o tym może chociażby istnienie w tym czasie około 16 przystani pasażerskich na Odrze miejskiej we Wrocławiu. Życie towarzyskie w przystaniach kwitło, a nadodrzańskie restauracje pękały w szwach. Statki wycieczkowe, oprócz krótkich rejsów po wrocławskim odcinku rzeki, odbywały też kilkudniowe rejsy do atrakcyjnych miejscowości położonych wzdłuż Odry.

 

Koniec II wojny światowej oprócz spustoszenia miasta, przyniósł jednocześnie zagładę odrzańskiej floty pasażerskiej. Statki, które nie zostały przeprowadzone w głąb Niemiec, zostały zatopione, albo zniszczone. Wrocławianie próbowali jednak przywrócić Odrze miejskiej jej przedwojenną świetność. Przedsiębiorstwo Polska Żegluga na Odrze podjęło skuteczne działania by spacerowe wycieczki w rejonie Wrocławia powróciły. Przedsiębiorstwo wydobywało zatopione statki, remontowało je i już w 1947 wrocławianie wypłynąć mogli w rejs po Odrze. Późniejsze lata potwierdziły konieczność utrzymania we Wrocławiu rejsów spacerowych, które nieprzerwanie cieszyły się dużą popularnością. W latach 50. XX w. przystosowywano w szybkim tempie nawet jednostki towarowe do przewozu pasażerów. W mieście rozpowszechniono hasło: „Pracujesz na lądzie, wypoczywaj na wodzie”, drugim chwytliwym hasłem miało być: „Wrocław- twoje miasto, Odra- twoja rzeka”.

Na statek pasażerski z prawdziwego zdarzenia nadszedł czas w 1958 roku. Do pływających we Wrocławiu starych statków przybył spacerowy statek pasażerski typu SP-150 Goplana- zaprojektowany i wybudowany w Polsce. Statek ten mógł przyjmować na pokład 200 pasażerów. Wkrótce dołączyły kolejne statki tego typu: Rusałka, Nereida, Driada, Tryton i Neptun, wszystkie z pomieszczeniem bufetowym w części dziobowej.

Pod koniec lat 60. XX w. dziennik wrocławski Słowo Polskie rozpoczął propagowanie walorów Odry śródmiejskiej i jej wykorzystanie dla turystyki wodnej. W wyniku serii artykułów i spotkań narodził się pomysł zbudowania statku, który mógłby poruszać się po szlakach żeglugowych wokół wysp śródmieścia. Projekt wykonało Biuro Projektów i Studio Taboru Rzecznego, statek zbudowała natomiast Remontowa Stocznia Rzeczna. I tak powstał tramwaj wodny o nazwie Kaczuszka istniejący do dziś.

Wrocław- twoje miasto, Odra- twoja rzeka

Przewozy pasażerskie wykonywane przez Żeglugę na Odrze wyniosły w 1947 roku 27 tysięcy osób, w 1961 już 255 tysięcy osób, rok 1979 charakteryzował się natomiast największą frekwencją- 360 tys. osób. Jej spadek nastąpił w 1988, wtedy w rejsach wzięło udział tylko 142 tys. osób. Ilość osób w końcu lat 80 XX w. mogłaby być większa, gdyby Wrocław posiadał większa ilość statków, lepsze ich wyposażenie i odpowiednie zagospodarowanie przystani pasażerskich. W okresie powojennym nie pojawił się natomiast w polskiej żegludze odrzańskiej ani jeden statek turystyczno- wycieczkowy, na którym można by spędzić urlop na wodzie. O charakterze typowo spacerowym rejsów świadczy średnia odległość przewozowa, która wynosiła zaledwie od 10 do 32 km.

Przez lata główną przystanią pasażerską Żeglugi na Odrze, pełniącej funkcję punktu dyspozytorskiego, była Przystań Zwierzyniecka przy Ogrodzie Zoologicznym, na Starej Odrze. To w ten rejon kierowano wycieczki szkolne i turystyczne spoza Wrocławia, ten zwyczaj przetrwał do dziś. Inne przystanie białej floty były raczej prowizorycznymi przystaniami pływającymi, tzn. w wyznaczonym miejscu przycumowany był ponton, przez który odbywała się komunikacja pasażerów z lądem. Przystań Trzebnicka na Kanale Miejskim (przy Moście Trzebnickim) była eksploatowana niezbyt długo ze względu na niewielką frekwencję. Przystań Opatowicka zlokalizowana została w dolnym awanporcie śluzy Opatowice. Tuż przy przystani na Wyspie Opatowieckiej (zwanej „wyspą miłości”) zbudowano wiatę betonową, pod którą odbywały się występy zespołów artystycznych oraz zabawy taneczne w dniach świąt, najczęściej państwowych. Obok znajdował się bufet i sanitariaty. Nie spełniły się jednak zamierzenia stworzenia tutaj ośrodka rozrywki. Zabudowa popadła w ruinę.

Przystań Pomorska na Odrze Północnej posiadała duży, zadaszony ponton z pomieszczeniami służbowymi, natomiast przystań zlokalizowana przy ujściu Oławy do Odry nie miała juz żadnych urządzeń, z pokładu statku wykładano trap na stopnie schodów wbudowanych w ubezpieczenie skarpy. Ani na przystaniach, ani w pobliżu, nie było żadnych punktów gastronomicznych (na Zwierzynieckiej i Pomorskiej w krótkim okresie prowadzone były bufety). Łącznie Żegluga na Odrze posiadała we Wrocławiu pięć przystani pasażerskich. Było to bardzo niewiele w porównaniu ze stanem sprzed 1945 roku.

Żegluga pasażerska u progu XXI wieku

W początkowych latach obecnego stulecia ruch żeglugowy na Wrocławskim Węźle Wodnym, pomijając trasę tranzytową, był niewielki. Ze statków pasażerskich pozostały dwa typu SP-150: Goplana i Driada, każdy z możliwością przyjęcia na pokład 200 osób. Do tych jednostek dodajmy jeszcze dwie małe jednostki, zwane gondolami: Maja i Gucio (po 20 osób), zbudowane na kadłubach kutrów roboczych KS-100 oraz tzw. tramwaj wodny Kaczuszka (40 osób), cieszący się w tym czasie dużą popularnością.

Współczesne przystanie pasażerskie eksploatowane są w miejscach sprawdzonych pod względem „pozyskiwania” pasażerów. Przystań Zwierzyniecka jest punktem atrakcyjnym na trasie wycieczek do ZOO i Hali Ludowej. Przystań „Hala Targowa” przy Bulwarze Dunikowskiego i tzw. „Kardynalska” na Wyspie Piasek przy Bulwarze Kardynała Wyszyńskiego, zlokalizowane są w miejscach licznie odwiedzanych przez mieszkańców Wrocławia.

W ostatnich latach wrocławianie znów wracają nad rzekę i coraz chętniej spędzają tutaj swój wolny czas. We Wrocławiu do tradycji weszły już duże imprezy nad Odrą- koncerty, pikniki, ale i imprezy sportowe, takie jak regaty kajakowe czy wyścigi łodzi smoczych. A to dopiero początek, bo złote lata Odry nadal są jeszcze przed nią.

Informacje wykorzystane w artykule zaczerpnęłam z publikacji Mariana Kosickiego „Żegluga turystyczna i sportowa na Wrocławskim Węźle Wodnym” zawartej w książce „Dziedzictwo morskie i rzeczne Polski” pod red. Stanisława Januszewskiego, Wrocław 2006.